Co powinieneś wiedzieć przed wyjazdem do Hiszpanii na własną rękę

planowanie podrozy do hiszpanii

To gdzie jedziemy na wakacje? Do Hiszpanii!!! I teraz powstaje pytanie: jedziemy z biurem podróży czy jedziemy do Hiszpanii na własną rękę? Z biurem podroży jest fajnie, bo transport z lotniska zapewniają, urlopik jest taki “all exlusif” a do tego jak biuro podroży upadnie to dodatkowa atrakcja będzie i będziemy mieli co opowiadać znajomym i rodzinie. Zapomniałam też o bardzo ważnej rzeczy jaką jest rezydent, bo przecież o 3 w nocy można do niego zadzwonić, żeby poprosić o rolkę papieru toaletowego. Samemu nie można po nią zejść do recepcji hotelowej. No, ale za te usługi niestety agencji turystycznej trzeba zapłacić (i to czasem nie malo).

Co z wyjazdem do Hiszpanii na własną rękę? Trzeba się wszystkim zająć i zorganizować. Można wybrać miejsca do odpoczynku tam gdzie nie sięga biuro podróży. Dużo więcej czasu poświęcimy na planowanie całej podroży, ale za to można na wyjeździe sporo zaoszczędzić. Komu by się to chciało? Z moich osobistych obserwacji wynika, że bardzo dużo osób wybiera taką możliwość i do Hiszpanii jada na przysłowiową własną rękę. To własnie tym osobom dedykuje dzisiejszy wpis!

Kiedy najlepiej jest jechać do Hiszpanii?

Odpowiem jak ekonomista: to zależny. Od czego? Od tego gdzie jedziemy. Ja wiem, że istnieje taki mit, że w Hiszpanii jest fajnie i cieplutko. Faktycznie temperatury są wyższe niż w Polsce, ale dzięki “wspaniałym” zmianom klimatycznym, zimy bywają dość deszczowe i śnieżne w niektórych rejonach Hiszpanii. A jak się natrafi na front to można nawet zobaczyć podtopienia i wielkie fale. Dodatkowym minusem jest to, że od listopada do marca większość hoteli jest zamknięta. Osobiście polecam wyjazd miedzy marcem i listopadem.

Jest jednak pewien miesiąc w Hiszpanii, który też warto omijać szerokim lukiem. Mówię tu o sierpniu. Jest to miesiąc urlopowych wyjazdów Hiszpanów. Dlatego też od magicznej daty 1 sierpień ceny biletów lotniczych i pokoi hotelowych wzrastają często dwukrotnie (a i widziałam przebitki trzykrotne!). Poza tym, jest to miesiąc z największymi upałami i ciężko wytrzymać jest nawet w miejscowościach nadmorskich. Poza tym jest to najgorętszy miesiąc podczas hiszpańskiego lata. Tak, wiem… teraz jakaś część Polaków powie: myśmy w Egipcie byli i w Dubaju to takie upały nam niestraszne!

Wspomniałam już o zmianach klimatycznych i opadach zimowych. Zmiany klimatyczne sprawiły, ze sezon plażowy wydłużył się do października włącznie. Woda w morzu ma wtedy około 20-21 C i spokojnie można się opalać. Poza tym od września nie ma już tłumów na plaży.

Wyjazd do Hiszpanii na własną rękę samochodem

Na temat jazdy po Hiszpanii samochodem napisałam już 2 wpisy dlatego odsyłam Was do poczytania artykułów na temat tego jak poruszać się po Hiszpanii samochodem oraz kultury jazdy w Hiszpanii. Tam dość szczegółowo opisuje na co uważać, jak parkować i ogólnie jak jeździć po Hiszpanii a przede wszystkim nie zwariować.

Mam też dobrą wiadomość dla kierowców, ponieważ od 1 stycznia 2020 autostrada AP-7 na odcinku od Tarragony do Alicante oraz AP-4 pomiędzy Sewillą a Kadyksem są wolne od opłat. Jeszcze lepsza wiadomością jest to, że kolejne autostrady zostaną zwolnione z opłat w 2021 roku.

Nowością w roku 2020 jest to, że do Barcelony czy Madrytu nie wjadą samochody bez specjalnej naklejki ekologicznej. Warto jest się w nią zaopatrzyć jeśli macie zamiar jechać do tych miast. W innym przypadku będziecie musieli zostawić samochód na parkingu na obrzeżach tych miast.

Gdzie najlepiej jest wyjechać na wakacje do Hiszpanii?

To zależy, kto co lubi. Najlepszą paelle zjecie w rejonie Walencji, najlepsze owoce morza są w rejonie Galicji, dla wielbicieli natury najlepszym rejonem będzie Kantabria i Asturia. Wielbiciele fiesty i flamenco powinni udać się do Andaluzji. Wielbiciele wysp powinni udać się na Baleary lub Kanary. Najwięcej imprezowiczów wyjeżdża do Katalonii (Barcelona, Salou, Cambrils no i słynne Lloret de Mar…). Ibiza jest dużo droższym kierunkiem dla imprezowiczów.

Jeśli jednak szukacie fajnej bazy wypadowej, pięknych skalistych wybrzeży i mniejszej ilości turystów zapraszam Was do wyjazdu na Costa Azahar (Wybrzeże Kwiatu Pomarańczy). Jest to region trochę pomijany przez turystów z Polski. Nie martwcie się, bo na łamach mojego bloga opowiem Wam co warto tutaj zobaczyć i zwiedzić, poznacie fiesty lokalne a także rarytasy z lokalnej kuchni i wyroby regionalne.

Co warto wiedzieć przed wyjazdem do Hiszpanii na własną rękę?
Jedna z plaż jakie posiada Vinaros, Costa Azahar

Co warto wiedzieć przed wyjazdem do Hiszpanii na własną rękę?

Wyjazd na własną rękę do Hiszpanii może stać się nie lada wyzwaniem, zwłaszcza dla tych z Was, którzy planują odwiedzić miejsca mniej turystyczne. Dlatego tez, przygotowałam Wam listę rzeczy, które warto wiedzieć przed wypoczynkiem w Hiszpanii.

W Katalonii obowiązuje opłata turystyczna

Jeśli wybieracie się do hoteli w Katalonii, musicie wiedzieć, że region ten wprowadził tzw. opłatę turystyczną. Jeśli zamawiacie hotel np. przez portale rezerwacyjne, kwota ta nie jest wliczona w cenę! Cena uzależniona jest od standardu hotelu, campingu czy też apartamentu a także od tego, czy jest to Barcelona czy reszta Katalonii. Koszt za (UWAGA!) osobę i dzień waha się od 1,10-3,50 euro! Warto jest wcześniej dowiedzieć się jaki to będzie wydatek, żeby później nie było niespodzianek. Jeśli wiecie, czy w innych miastach czy regionach również istnieje taka opłata to dajcie mi znać.

Warto znać podstawowe zwroty w języku hiszpańskim

Hiszpanie do poliglotów nie należą. Jeśli wybierasz się do mniejszych hiszpańskich miejscowości będziesz mieć trudności w dogadaniu się po angielsku. O ile jeszcze w hotelu nie, tyle w restauracji może to być wyzwanie (nie mówiąc już o zakupie wejściówek do rożnych zabytków). Słyszałam opinie, ze nawet w dużych miastach w barach czy kawiarniach kelnerzy często nie posługują się językiem angielskim. Całe szczęście, że my Polacy umiemy porozumiewać się na migi wiec znając język migowy poradzimy sobie w wielu sytuacjach. Nie mniej jednak zachęcam Was do zapoznania się z podstawowy i zwrotami jak np. zamówić coś kawiarni czy restauracji.

Nie zapomnij wziąć ze soba dokumentów

Wiem, że to dziwnie brzmi. Nie ma znaczenia czy jedziesz do Hiszpanii z biurem podroży czy też na własną rękę, warto ze soba mieć i dowód osobisty i paszport. W przypadku zguby lub kradzieży jednego z dokumentów macie możliwość powrotu do kraju. Wiem co mówię, bo obserwuję grupy na Facebooku związane z Hiszpanią i co jakiś czas, ktoś dodaje wpis o skradzionych dokumentach i jak ma wrócić do kraju.

Kolejnym dokumentem jaki polecam ze soba wziąć jest europejska karta opieki medycznej EKUZ. Dzięki niej w razie nieprzewidzianej okoliczności, kiedy trzeba będzie udać się do lekarza, opłata zostanie załatwiona miedzy Hiszpanią i Polską. My nic nie będziemy musieli płacić.

Dodatkowe ubezpieczenie podróżne też warto ze sobą mieć. Nie wykorzystujcie go jednak do wizyt lekarskich. Najpierw będziecie musieli opłacić fakturę Wy, a później ubezpieczyciel taki koszt Wam zwróci. Dodatkowe ubezpieczenie przyda się w wypadku zguby lub zniszczenia bagażu lub też w przypadku innych losowych wypadków (przejrzyjcie oferty ubezpieczycieli).

Podróże po Hiszpanii pociągiem i autobusem

Ja osobiście jestem fanką podroży pociągiem. W Hiszpanii bardzo przyjemnie podróżuje się tym środkiem transportu. Bilety lepiej jest zarezerwować wcześniej przez interenet (wtedy są tańsze). Od 2020 roku została także wprowadzona oddzielna usługa tanich linii kolejowych AVLO. Dla tych, którzy chcą szybko i tanio podróżować między dużymi miastami Hiszpanii ta opcja jest dla nich. Spieszcie się, bo bilety wyprzedają się jak świeżutki chlebuś!

W niektóre miejsca nie dojedziecie pociągiem i trzeba pomyśleć nad autobusem. Najbardziej popularni przewoźnicy to Alsa, Hife, Movelia czy FlixBus.

Jeśli poruszacie się komunikacją miejską pamiętajcie, że do autobusu zawsze wchodzi się przez pierwsze drzwi (te od kierowcy). Pozostałe drzwi są dla wysiadających.

Wymiana waluty ze złotówki na euro

Jeżeli macie zamiar płacić gotówką to wymieńcie wcześniej pieniądze w polskim kantorze. Będziecie spokojniejsi, że przeliczono je po w miarę dobrym kursie. Niestety banki w Hiszpanii oprócz słabego kursu narzucają także swoja prowizję. Wymiana waluty na lotnisku tez nie jest dobrym pomysłem (slaby kurs). Dla wielbicieli opłat w stylu “seksoholik” czyli płacących metodą zbliżeniową, zachęcam do wyrobienia sobie konta i karty walutowej. Taka opcja jest dobra jeśli dużo podróżujecie po krajach UE gdzie obowiązuje euro.

Uwaga na złodziei w Barcelonie i Madrycie

Chociaż do kradzieży może dojść wszędzie to jednak Madryt i Barcelona mają niezaszczytną chlubę być miastami z najwyższymi odsetkami tego typu aktów. Ja miałam przypadek w Barcelonie kiedy do kradzieży “prawie doszło”.

Wracaliśmy z Polski z moim mężem i czekając na pociąg z Barcelony do Vinaros postanowiliśmy coś przekąsić. Niedaleko stacji Barcelona Sants jest Burger King i tam własnie się udaliśmy. Obok naszego stolika zasiadła para z Japonii, która położyła super wypasiony aparat na stoliku podczas gdy jedli posiłek. Przechodzący obok restauracji 2 panowie kolo 50tki z wyglądem dość podejrzanym zauważyli to przez szybę, więc spróbowali “swojego szczęścia” a nóż zwiną aparat.

zycie w hiszpanii
Najwięcej kradzieży odnotowuje się w Madrycie i Barcelonie.

Tak więc jeden z nich został na zewnątrz a drugi wszedł, rozglądnął się na kasę, że niby patrzy na menu, po czym wziął kupony rabatowe i usiadł stolik za Japończykami. Oczywiście my jak tylko zauważyliśmy jego wchodzącego do restauracji, to bacznie go obserwowaliśmy. Mój mąż tylko powiedział: daj mi tutaj bliżej walizki, bo chyba czai się na którąś z nich walizkę. Ale jak owy pan usiadł za Japończykami to od razu wiedzieliśmy o co tak naprawdę mu chodzi. Sytuacja trwała tak z 10 minut, bo ów pan czuł się bardzo obserwowany przez nas i zachowywał się bardzo nerwowo.

I co tu zrobić w takiej sytuacji? Ja jak to z Roxi bywa, lubię zaszaleć i zaryzykować i co zrobiłam? Głośno do mojego męża powiedziałam (tak, żeby pan usłyszał): “Wiesz co… ten gościu z tylu za Japończykami chce im ukraść aparat. Dobrze, że ma charakterystyczną twarz, którą łatwo zapamiętać.” Wiem… szalona jestem 😛 Ale poskutkowało. Pan się wystraszył i szybkim krokiem uciekł. Jeszcze zdążyłam rzucić wyraźne spojrzenie na drugiego koleszkę. A co! Niech się boja Polki!

Jeśli macie swoje porady na temat podróżowania po Hiszpanii na własną rękę (bo np. już to przerabialiście na własnej skórze) to piszcie je w mailu lub komentarzach.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *