Samochodem po Hiszpanii czyli jak jeździć i nie zwariować

samochodem do hiszpanii

Jeżdżąc po Hiszpanii trzeba mieć dużo cierpliwości, zwłaszcza wjeżdżając do mniejszych miasteczek. Tutaj obowiązuje zasada „spiesz się powoli”. Normą są samochody zaparkowane na środku ulicy z włączonymi światłami „zaraz wracam” (jak to mówi kolega Marcin O.). Po co tracić czas na parkowanie skoro trzeba „szybko” wyskoczyć do piekarnia, apteki czy bankomatu. Hiszpanom nie przeszkadza jeśli zatrzymają się na drodze jednokierunkowej. Przecież wszyscy ładnie zaczekają w korku 2 czy 3 minuty. Odrobinę cierpliwości i jedziemy dalej.

Sygnalizacja dźwiękowa

W Hiszpanii wyróżniamy 2 rodzaje sygnalizacji dźwiękowej:
1. PiiiiiiiiiiP co znaczy „jak jedziesz durniu”
2. PiP co znaczy „cześć. Hiszpanie mają w zwyczaju witać znajomych idących chodnikiem właśnie takim krótkim PiP.

Co do drugiego pip to trochę śmiesznie to wygląda jak nagle wszyscy na ulicy oglądają się, aby zobaczyć czy to przydkiem ktoś z ich znajomych ich pozdrawia. To tak trochę jak los na loterii: na kogo padnie ten w nagrodę macha ręką w geście pozdrowienia.

Ile promili jest dozwole do jazdy samochodem w Hiszpanii?

Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, w Hiszpanii zmieniło się prawo i dozwolona dawka alkoholu we krwi jest taka sama jak w Polsce czyli 0.2 promila. W Katalonii natomiast od grudnia 2020 zmieniono ten poziom na 0.00 promila! To oznacza, że można prowadzić pojazd w stanie po spożyciu piwka. Pamiętaj jednak, że w Hiszpanii piwa są słabsze, nie podaje się ich w kuflach pół litrowych i często rozcieńczane jest fantą cytrynową lub napojem zwanym gaseosa.

Jak i gdzie parkować w Hiszpanii?

W Hiszpanii nie wolno parkować w miejscach gdzie namalowane są pasy żółte na jezdni lub krawężniku. Strefy płatnego parkowania oznaczone są kolorem niebieskim (tańsze) lub zielonym (droższe). Darmowe parkowanie jest wyłącznie na parkingach o pasach białych (o ile to nie jest przejście dla pieszych – wtedy parkowanie jest bardzo płatne). Taka mała obserwacja: nie ma w przepisach hiszpańskich odległości 1,5 m przed i po przejściu dla pieszych. Możecie śmiało parkować, zresztą sami to zaobserwujecie.

Pierwszeństwo dla pieszych

drogi bezplatne w hiszpanii

Jeśli udajecie się do mniejszych miasteczek to musicie pamiętać, że na przejściu pieszy ma pierwszeństwo. Ja wiem, że to wiecie, ale nie zawsze tę zasadę stosujecie. W Hiszpanii musisz być czujny i obserwować czy ktoś chce przejść przez ulicę. Hiszpanie często nie patrzą czy jedzie samochód czy nie, po prostu robią “wtargnięcie na pasy” i ty kierowco martw się o siebie bo ja jestem na “zebrze”. Jeśli nie ustąpicie pierwszeństwa pieszemu, możecie liczyć się z wyzwiskami (ale co tam, przecież znaczna większość z Was i tak nic nie rozumie). W najgorszym przypadku zobaczą Was stróże prawa i wlepią mandat. Jednym słowem przejście dla pieszych = wzmożona uwaga (no dobra to są 2 słowa).

Hiszpanie nie dbają o samochody

Hiszpanie nie dbają w ogóle o swoje autka. Jeśli nie dbają o swoje to o Wasze tym bardziej nie będą dbać. Nie zdziwcie się jeśli ktoś na parkingu zarysuje wasz samochód lub obije go drzwiami. Po prostu upewnijcie się wcześniej, że wasze ubezpieczenie pokryje koszty takich ewentualnych szkód.

Nikogo nie dziwią tu poobijane drzwi czy zderzaki. Jak jest mało miejsca to i tak da się zaparkować. Najwyżej „pocałuje się” samochód z przodu i z tyłu. Jak będziecie następnym razem w Hiszpanii, to przyjrzyjcie się ile samochodów posiada tzw. bolec z tyłu. Nie, to nie dlatego, że Hiszpanie mają wszyscy naczepy samochodowe. Ten bolec służy do obrony, aby ten kto parkuje nie zarysował nam tylniego zderzaka. Tak… z przodu nie mają żadnej ochrony… Ci co mają bolec wbijają go w przedni zderzak innych samochodów. Taka hiszpańska logika…

Jakimi kierowcami są Hiszpanie?

Powiedzmy sobie szczerze… Hiszpanie nie są dobrymi kierowcami. Wyprzedzają się na trzeciego (dobrze, że drogi są w miarę szerokie), nie omijają rowerzystów w bezpiecznej odległości, nie ustępują pierwszeństwa jeśli połową samochodu wyjechałeś już z miejsca parkingowego, wyrzucają śmieci w trakcie jazdy (chusteczki, pudełka papierowe, butelki po wodzie, ogryzki i inne resztki jedzenia). Oprócz tego w miastach zatrzymują się gdzie popadnie tamując ruch. Dodam, że wszystko co opisałam w tym punkcie jest obserwacją z własnego doświadczenia i zachowanie Hiszpanów na drodze może różnić się w zależności od regionu.

Kontrola drogowa w Hiszpanii

W Hiszpanii są w miarę dobre drogi przez to większość z nich ma ograniczenie do 90 km/h. Przestrzegajcie znaki z ograniczeniem prędkości, bo nigdy nie wiecie gdzie czai się radar lub drogówka. Przecież nie chcecie, żeby wakacje okazały się być droższe niż planowaliście. Nocą w miasteczkach lub miastach (z reguły u wjazdu lub na rondach) często są przeprowadzane akcje “kierowco dmuchnij w balonik, bo komendant ma urodziny”. Dobra informacja jest taka, że policję widać z daleka. Zawsze mają włączone na samochodzie niebieskie światła w postaci stałej czyli nie migającej.

Jak rozpoznać płatną autostradę w Hiszpanii?

W Hiszpanii nie ma wcale tylu autostrad jak się Wam wydaje. Większość to dwupasmowe drogi ekspresowe. Często obie wersje są położone równolegle. Oznacza to, że wcale nie musimy płacić za podróż tyle, że musimy się liczyć z większym ruchem na ekspresówce. Jak odróżnić obie drogi? Bardzo prosto: oznaczenie AP znaczy płatna a samo A oznacza bezpłatna. N to oznaczenie dla dróg krajowych (fajne, z szerokim poboczem).

Uwaga! Istnieją drogi z oznaczeniem AP, które już nie są płatne. Zostawiam Wam link, gdzie możecie sprawdzić te drogi oznaczone na kolor zielony, które są lub będą wolne od opłat w 2021 roku.

Włączanie się do ruchu

jakimi kierowcami sa hiszpanie

W Hiszpanii podoba mi się rozwiązanie typu “zatoczki” dołączając się do drogi o natężonym ruchu z drogi podrzędnej. Tak więc najpierw patrzycie w lewo czy możecie wyjechać, przyczajacie się na zatoczce i włączacie do ruchu obserwując prawy pas ruchu. Skomplikowane, ale jak już będziecie w Hiszpanii to zobaczycie o co mi chodzi.

Samochód na gaz w Hiszpanii

Ci, którzy są szczęśliwymi posiadaczami aut tankowanych na gaz są nieszczęśliwcami przyjeżdżającymi takim samochodem do Hiszpanii. Stacji benzynowych z autogazem jest tutaj tyle co kot napłakał. Tym, którzy odważą się na przyjazd samochodem na gaz polecam wcześniej odwiedzić stronę stacji REPSOL i sprawdzić mapkę stacji gdzie gaz jest dostępny. Tę mapkę i tak trzeba traktować z przymrużeniem oka. Otóż wiedząc, że jeden z moich przyjaciół przyjedzie samochodem, sprawdziłam na mapie gdzie jest najbliższa stacja z autogazem. Z ówczesnym jeszcze narzeczonym pojechaliśmy sprawdzić co i jak. Podjeżdżamy, patrzymy… cennik jest, ale dystrybutora nie ma! Pytamy pana z obsługi co z tym dystrybutorem. W odpowiedzi uzyskaliśmy informację, że oni tutaj tylko cenę podają bo dystrybutor jest, tylko, że oddalony o 1,5 km a poza tym, stacja jest po drugiej stronie drogi.

Mam nadzieję, że trochę ułatwiłam Wam poznanie realiów jazdy po Hiszpanii. Zdaję sobie sprawę, że pewnie wielu rzeczy nie ujęłam, bo akurat wyleciały mi z głowy. Tutaj jest pole do popisu dla Was. Może macie jakieś doświadczenia w kwestii jazdy samochodem po Hiszpanii? Może macie jakieś anegdoty? Może macie jakieś pytania? Piszcie w komentarzu lub wyślijcie email na kontakt@hiszpaniaole.pl .

Na koniec żarcik (a że jestem blondynką to będzie o blondynce i oczywiście o samochodzie :))

Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego:
– Spod samochodu cieknie taka gęsta, czarna ciecz.
– To olej.
– OK, to oleję.

gdzieś zasłyszane…

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *