Nawiedzone hotele w Hiszpanii. Odważysz się w nich spać?

nawiedzone hotele w hiszpanii

Czy doświadczyłeś kiedyś jakiś zjawisk paranormalnych będąc w hotelu? Nie? To może skusisz się na nocleg w jednym z poniższych hoteli podczas kolejnej podróży do Hiszpanii? Jeśli duchy to nie twoje klimaty, koniecznie dowiedz się, których nawiedzonych hoteli lub ich pokoi unikać będąc w Hiszpanii.

Hiszpańskie hotele, w których straszy

Zapewne w całej Hiszpanii jest dużo więcej hoteli lub innych miejsc noclegowych gdzie można doświadczyć dziwnych i niewytłumaczalnych zjawisk. Jeśli znasz takie miejsca to koniecznie daj znać a dopiszę je do listy.

Gran Hotel La Perla, Pamplona

nawiedzone hotele w hiszpanii

Hotel został otwarty w 1881 roku i jako ciekawostkę dodam, że jest uważany za drugi najstarszy hotel w Hiszpanii. Gośćmi hotelu La Perla były takie osobistości jak Ernest Hemingway, Orson Welles, Charles Chaplin i Alfonso XII. Skoro hotel jest już wiekowy to i w końcu musiał pojawić się w nim duch (najbardziej popularny w Pamplonie), który od czasu do czasu robi sobie wycieczki po hotelowych korytarzach. Nie jest jasne, kto to jest, ale wiele osób, które zatrzymały się w tym hotelu, twierdzi, że z zaskoczenia widziało dziwne cienie wczesnym rankiem. Jeśli chcecie złapać ducha na gorącym uczynku musicie wstać dość wcześnie.

Parador de Cardona, pokój 712

nawiedzone hotele w hiszpanii

Parador Cardona to jeden z najbardziej historycznych zajazdów w Hiszpanii ulokowany w średniowiecznym zamku. Zamek stał w ruinach aż do roku 1976 kiedy to został odrestaurowany i przerobiono go na hotel. Już podczas rewitalizacji budowy pracownicy budowlani opowiadali o dziwnych dźwiękach jakie słyszeli podczas pracy i podobno ktoś podkradał ich narzędzia pracy i zostawiał w niewytłumaczalnych miejscach. Najprawdopodobniej jakiś były mieszkaniec zamku wydaje się być szczególnie przywiązany do swojego pokoju (teraz hotelowego) i jego duch nie chce go opuścić.

Pokój numer 712 żyje własnym życiem. Podobno przez kilka lat nieznana siła co noc zbierała meble i umieszczała je na środku pokoju. Najwięcej rozgłosu miała sytuacja kiedy to personel sprzątający zapukał do pokoju 712 z przyzwyczajenia jak to robią zanim wejdą do jakiegoś pokoju. Ku zdziwieniu pań jakiś głos odpowiedział im głośno i wyraźnie „Proszę zaczekać!”. Panie zdziwiły się, bo wiedziały, że nikogo w pokoju nie powinno być, bo nie był on użytkowany. Zapukały ponownie i znów ten sam głos odpowiedział im: „Proszę zaczekać!”. W tej chwili personel sprzątający wszedł do pokoju myśląc, że ktoś go zajmuje nielegalnie. W pokoju nie było nikogo a na podłodze w łazience leżał mokry ręcznik, jakby ktoś go użył oraz mokre ślady stóp na podłodze.

Od tamtej pory do zamku zjeżdżają się wielbiciele zjawisk paranormalnych. Jeśli chcecie ulokować się w pokoju 712 to możecie to zrobić, ale tylko na specjalne życzenie. Personel hotelowy sam nie przydziela nikomu tego pokoju.

Hostel Cat’s, Madryt

hiszpanskie hotele w ktorych straszy

Hostel Cats raz po raz jest wystawiany na sprzedaż a to wszystko przez zjawiska paranormalne jakie tam występują. Patrząc na historię budynku – był to wcześniej pałacyk, który położony był zaraz przy cmentarzu kościoła św. Sebastiana – to nie dziwne jest, że ma swoich niechcianych mieszkańców. Zjawiska paranormalne zaczęły być widoczne i odczuwalne już w 2000 roku kiedy rozpoczęła się rewitalizacja budynku pod hotel. Goście hotelowi mówili o tym, że słyszą kroki kiedy nikgogo nie ma, dziwne uderzenia i stukot. Drzwi otwierają i zamykają się same (nie, nie są automatyczne). Czasami widziano jak winda jechała w górę lub w dół bez wcześniejszego jej zawołania. Aż strach się bać.

Hotel Meliá Zaragoza, pokój 510

Hotel Meliá w Saragossie został przerobiony z wcześniejszego hotelu o nazwie Corona de Aragon. Niestety 12 lipca w 1979 roku wybuchł w budynku pożar. Mówiono wtedy o prawdopodobnym zamachu ETA, ponieważ ulokowani byli w nim wojskowi. Pożar pochłonął 83 ofiary, ale to właśnie pokój 510 uznaje się za przeklęty. Goście tego pokoju zgłaszają uczucie duszenia się, zapach spalenizny a czasami w nocy można zobaczyć cienie przemieszczające się po pokoju. Jeśli ktoś nie zna historii tego hotelu może trafić do tego pokoju i spać między duchami.

Parador de Limpias, Kantabria

hiszpanskie hotele w ktorych straszy

Parador de Limpias w Kantabrii znajduje się w pięknym pałacu Durcal de Eguilior. Legenda głosi, że w tym zabytkowym budynku mieszkają aż trzy duchy, które niektórzy parapsychologowie mogą fizycznie opisać w najdrobniejszych szczegółach. Kilka osób twierdzi, że słyszało młodą kobietę o imieniu Margarita grającą na pianinie w bibliotece przed jednym widzem, jej synem. Niektórzy ludzie twierdzą również, że widzieli ducha, którego identyfikują z dawnym sługą, którego ciało w tajemniczy sposób zniknęło. Tutaj duchy można łapać jak Pokemony. Ktoś jest chętny?

Hotel Rural Finca la Raya de Guimar, Santa Cruz de Tenerife

Budynek, w którym aktualnie mieści się hotel ma kilkusetletnią historię. Wcześniej budynek ten nazywano „domem strachu”, ponieważ miały tam miejsce dziwne i niewytłumaczalne sytuacje. W XIX wieku w budynku umieszczano osoby z chorobami płuc w ramach rekonwalescencji (takie sanatorium). Jedna z kobiet, która była ulokowana w tym sanatorium, pewnego dnia popełniła samobójstwo. Nie wiadomo do końca jaki był motyw jej działania, ale najprawdopodobniej zakochała się do szaleństwa we właścicielu posady, który nie odwzajemniał jej uczuć. Obecnie goście hotelowi od czasu do czasu zgłaszają, że słyszą dziwne dźwięki, kroki na pustych korytarzach a także przechadzającego się ducha kobiety.

Parador de Jaen, pokój 22

hotel w ktorym straszy hiszpania

Parador Jaén znajduje się w XVIII-wiecznej mauretańskiej fortecy z widokiem na rustykalny andaluzyjski krajobraz. Według opowieści, pewien gość z pokoju 22 twierdził, że obudził go w środku nocy łomot w drzwi i płacz kobiety. W 1984 r. wezwano zespół od zjawisk paranormalnych oraz psychiatrów w celu zbadania sprawy i doszli do wniosku, że nie jest to tylko kolejna historia o duchach: w rzeczywistości pokój był nawiedzany przez ducha młodej kobiety, która zmarła wieki temu. Najprawdopodobniej chodzi o młodą dziewczynę muzułmańską, którą stracono tutaj za czasów panowania Henryka IV.

Hotel Praga, Madryt, pokój 204

W 1992 roku w pokoju numer 204 znaleziono w łóżku na wpółnagie zakrwawione zwłoki młodego mężczyzny. Na ścianach wypisane były homofobiczne wyzwiska a za winnego morderstwa uznano współtowarzysza nieszczęśliwie zmarłego mężczyzny. 2 lata później pewien przedsiębiorca, który nie wiedział o o tym co wydarzyło się w hotelu, dostał pokój numer 204. Kiedy do niego wszedł, w środku był młody mężczyzna, więc przedsiębiorca uznał, że przez przypadek dostał pokój już zajęty. Kiedy na recepcji opowiedział o całej sytuacji i powiedział opis mężczyzny, okazało się, że zgadzał się on dokładnie z opisem zamordowanego wcześniej chłopaka.

Posada Real Castillo del Buen Amor

Historia „zakazanej miłości” między Teresą de Las Cuevas a arcybiskupem Alonso de Fonseca dała nazwę temu zamkowi, który stał się idealnym hotelem na kilkudniowy odpoczynek w prowincji Salamanka. Jeśli lubisz doznania paranormalne, to jest to idealne miejsce dla ciebie. Zarówno pracownicy, jak i goście Posada Real Castillo del Buen Amor w Topas mówią, że słyszą stukania, hałasy i widzą telewizory, które magicznie się wyłączają i włączają. Ponadto na recepcji dzwonią telefony z pokojów, które nie są zajęte przez gości a w słuchawce słychać tylko oddech rozmówcy. Mi już przeszły ciarki.

Moje paranormalne doświadczenia w górskim domku

Choć tego nie widać na zdjęciu domek jest dwupiętrowy. Nasz pokój był po lewej stronie i miał małe okno na ścianie bocznej domku.

Na koniec opowiem moje paranormalne doświadczenia w jednym z domków górskich, który wynajęliśmy z teściami i szwagierką. Pojechaliśmy w 3 rodziny do miejscowości Villaroya (rodzinne strony teścia) na weekend. Wynajęliśmy tam domek tzw. casa rural. Ja z Angelem oraz teściowie mieliśmy pokoje na górze a szwagierka z mężem i dziećmi spała pod naszym pokojem. W sobotę wybraliśmy się na spacer wszyscy, ale przed obiadem my z Angelem wróciliśmy wcześniej do domku. Poszliśmy na górę się przebrać i nagle słyszymy kroki po schodach. Myśleliśmy, że dzieci szwagierki czają się, aby nam zrobić „buuu” (jak to mają w zwyczaju straszyć małe dzieci). Angel woła je po imieniu, ale nikt się nie odzywa i nadal słychać kroki na schodach. Angel szybko otworzył drzwi, aby przyłapać maluchy na gorącym uczynku a tu nikogo nie ma. Byliśmy sami w domku. 😱

To nie koniec opowieści. W niedzielę rano szwagierka przy śniadaniu do nas mówi: „ładnie urzędowaliście tej nocy. Cały czas chodziliście po pokoju”. My mówimy, że nie. Byliśmy tak wykończeni, że od razu zasnęliśmy (górskie powietrze robi swoje). Szwagierka mówi: „Jak to? Przecież słyszeliśmy jak chodziliście po pokoju Już miałam pójść na górę, żeby wam coś powiedzieć”. Wtedy opowiedzieliśmy im sytuację ze schodami, i że być może nie byliśmy sami w domu. 👻

Tak czy owak do tego domku na pewno już nie wrócimy. Następnym razem wybierzemy inny nocleg.

Podoba Ci się ten wpis? Oceń go!
[Wynik: 3 Średnia: 5]

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.